środa, 23 stycznia 2013
Mam zdrową proporcję między umysłem a duchem.
Siedzę na krańcu świata , chyba nie ma nic przede mną,
chcę spojrzeć przed siebie , jednak robię to na daremno.
Gęsta mgła spowiła moje myśli, zaburza ich przejrzystość
znowu mam wrażenie ,że kolejny raz coś mi nie wyszło.
A może to tylko pozór , może nie jest tak najgorzej,
bolą mnie nerki , płuca i serce jakby ktoś je przywitał nożem.
Zamiast krwi pluję obłudą świata i swoją własną hańbą,
bo wciąż wracam do tego co przecież było dawno.
Powinienem wstać , iść dalej pożegnać się ze zwłoką,
ale po co mam wstawać i iść skoro nie mam dokąd?
Po co mam wracać ? by dalej słuchać czyichś poleceń?
Od obłudnych ludzi którzy wszystko wiedzą lepiej.
Pierdole taki układ , bez najmniejszych korzyści,
który wprowadza zamęt jak wiatr w stosie liści.
Nie chcę być tym stosem , wolę być tym wiatrem,
ale z praktycznej strony to wcale nie jest łatwe.
Chociaż mam ku temu aspirację , chęć wyrwania się z szykan
i przestać patrzeć na coś czego nie mogę dotykać.
Chcę rozciąć więzy i zrzucić z nóg kajdan ciężar,
i nie dać się traktować jako towar , który można spieniężać.
Od dziś jestem wolny , tracę status więźnia
i wkraczam na drogę dzięki której będę zwyciężać.
Chociaż spotkam nie jednokrotnie typowe ludzkie cechy,
i moją prostą drogę zechcą zamienić w spadzisty przechył.
Pierdoli mi to , nawet jeśli mam być jak Syzyf,
wolę to niż być po to ,żeby ktoś mógł się wyżyć.
Znam tych którzy dotarli już na sam szczyt,
i być tam przez kilka chwil mieli zaszczyt.
Ale znam ich stąd ,że poznałem ich na dnie tego szczytu,
wspominali o nim , pełni swoistego zachwytu.
Wspominali bo oblizali się tym szczytem dawno,
tylko po to by się spierdolić na dno.
Co przychodzi szybko , równie szybko może odejść
bo zapominamy o dystansie i jakiejkolwiek pokorze.
Mając tych błędów i porażek cały przekrój,
zbliżam się do wizji świata aspirujących ku piekłu.
Ale po co mam się tym przejmować, na tym krańcu świata,
snuję wielkie plany , nie ma nic za mną, nie mam dokąd wracać.
Nie mam dokąd iść, może to i jednak dobrze,
posiedzę tu jeszcze może uda mi się coś przed sobą dojrzeć.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
